Dlaczego rządy biorą na celownik VPN-y: włoski Piracy Shield

Włoski Piracy Shield był reklamowany opinii publicznej jako narzędzie do walki z nielegalnym streamingiem sportowym. Stał się czymś znacznie szerszym. Cloudflare odwołuje się obecnie od kary w wysokości 14 milionów euro nałożonej przez włoski urząd ds. komunikacji, AGCOM, za odmowę uczestnictwa w tym systemie, a konsekwencje tej sprawy rodzą poważne pytania o cenzurę internetową, nadużycia władzy i to, dlaczego VPN-y znalazły się na celowniku.

Czym jest Piracy Shield i dlaczego Cloudflare z nim walczy?

Piracy Shield to system blokowania stron internetowych zarządzany przez AGCOM, włoski urząd ds. komunikacji. Sama idea jest dość prosta: identyfikować strony hostujące pirackie treści, w szczególności transmisje sportowe na żywo, i szybko je blokować. W praktyce system okazał się znacznie mniej precyzyjny.

Badanie opublikowane we wrześniu 2025 roku wykazało, że Piracy Shield rutynowo blokuje legalne strony internetowe równolegle z tymi, które są jego faktycznym celem. Uboczne ofiary tego systemu to strony rządowe, witryny organizacji pozarządowych, a w pewnym momencie nawet Google Drive. Ten ostatni przykład zasługuje na chwilę refleksji. Google Drive – usługa używana przez miliony ludzi wyłącznie do legalnych celów – został wchłonięty przez system zaprojektowany do ochrony praw właścicieli transmisji piłkarskich.

Cloudflare odmówił rejestracji w Piracy Shield i w konsekwencji otrzymał karę w wysokości 14 milionów euro. Firma odwołuje się teraz od tej kary, argumentując, że system narusza unijny akt o usługach cyfrowych (DSA). Konkretnie stanowisko Cloudflare'a jest takie, że Piracy Shield nie spełnia wymogów proporcjonalnych ograniczeń treści ani proceduralnych zabezpieczeń wymaganych przez DSA. Innymi słowy: blokuje za dużo, za szybko i przy zbyt małej odpowiedzialności.

Rozszerzenie, którego nie wolno ignorować

Reakcją AGCOM na krytykę nie była reforma systemu. Zamiast tego urząd rozszerzył jego zakres. Piracy Shield obejmuje teraz dostawców DNS i usługi VPN, wciągając ich w te same ramy wymogów zgodności, którym Cloudflare odmówił podporządkowania się.

To rozszerzenie ma ogromne znaczenie, ponieważ dostawcy DNS i VPN-y służą zasadniczo innemu celowi niż, powiedzmy, firma hostingowa. Są to narzędzia chroniące prywatność i bezpieczeństwo zwykłych użytkowników. VPN-y w szczególności są używane przez dziennikarzy chroniących swoje źródła, aktywistów działających w nieprzyjaznych środowiskach, firmy zabezpieczające pracowników zdalnych oraz zwykłych ludzi, którzy po prostu nie chcą, by ich dostawca internetu śledził ich nawyki przeglądania sieci.

Włączając VPN-y w zakres działania Piracy Shield, AGCOM w istocie żąda, aby narzędzia chroniące prywatność stały się instrumentami cenzury. VPN, który musi blokować domeny w imieniu rządowego regulatora, przestaje funkcjonować jako neutralna warstwa ochrony prywatności. Staje się uczestnikiem tej samej infrastruktury nadzoru i ograniczeń, przed którą wielu użytkowników korzysta z VPN-ów, by się chronić.

Nie jest to jedynie teoretyczna obawa. Presja wywierana na dostawców VPN we Włoszech jest częścią szerszego wzorca obserwowanego w wielu krajach, gdzie egzekwowanie praw autorskich staje się punktem wejścia do znacznie szerszej kontroli nad tym, do czego ludzie mają dostęp w internecie.

Co to oznacza dla Ciebie

Jeśli przebywasz we Włoszech lub korzystasz z dostawcy VPN działającego w tym kraju, możliwe, że już odczuwasz skutki działania Piracy Shield. Legalne strony, z których korzystasz, mogą zostać zablokowane bez ostrzeżenia i bez żadnego sensownego środka odwoławczego. Jeśli Twój dostawca VPN zarejestruje się w Piracy Shield i zastosuje się do jego nakazów blokowania, ochrona prywatności, za którą płacisz, jest po cichu kompromitowana.

Szerzej rzecz ujmując, ta sprawa jest sygnałem wartym uwagi bez względu na to, gdzie mieszkasz. Gdy regulatorzy w jednym państwie członkowskim UE zaczynają wywierać presję na dostawców VPN, by egzekwowali blokady treści, tworzy się precedens. Inni regulatorzy to zauważają. Inne rządy podążają tą samą drogą.

DSA miał stworzyć zrównoważone ramy moderacji treści w całej UE – takie, które obejmują odpowiednie zabezpieczenia i przejrzystość. Odwołanie Cloudflare'a jest w istocie argumentem, że Piracy Shield całkowicie ignoruje te zabezpieczenia. Jeśli to odwołanie zakończy się sukcesem, może wymusić istotną reformę podejścia Włoch – i potencjalnie innych krajów – do blokowania stron.

Przejrzystość i podstawy prawne są ważniejsze niż kiedykolwiek

Nie wszyscy dostawcy VPN są w tej samej sytuacji, jeśli chodzi o odporność na nadużycia regulacyjne. Struktura prawna dostawcy, jego siedziba oraz stopień przejrzystości w zakresie stosowanych zasad – to wszystko decyduje o tym, czy może on opierać się żądaniom takim jak te wysuwane przez AGCOM.

hide.me działa w oparciu o ścisłą politykę braku logów, która została niezależnie audytowana, i jest zorganizowana w sposób ograniczający to, co można od nas wyegzekwować nawet pod presją prawną. Wierzymy, że wartość VPN zależy całkowicie od tego, czy faktycznie chroni użytkowników – nie tylko w materiałach marketingowych, ale w praktyce i w obliczu prawnej weryfikacji.

Walka, którą Cloudflare toczy we Włoszech, zasługuje na uważne śledzenie. Chodzi o to, czy otwarty internet pozostanie otwarty i czy narzędzia, których ludzie używają do ochrony prywatności, mogą zostać przymusowo wcielone do służby czynieniu czegoś wręcz przeciwnego. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o tym, jak działa szyfrowanie VPN i dlaczego ma znaczenie w dokładnie takich sytuacjach jak ta, nasz przewodnik po szyfrowaniu VPN jest dobrym punktem wyjścia. Przydatne może być również nasze omówienie polityki braku logów, pomocne przy ocenie tego, czy dostawca VPN może naprawdę Cię chronić, gdy to jest naprawdę ważne.